Migracja sklepu internetowego: mapa przekierowań 301, eksport danych z platformy, INP po starcie i 90 dni monitoringu według wytycznych Google.

Migracja sklepu internetowego to przeniesienie produktów, klientów, zamówień, treści i adresów URL ze starej platformy na nową — tak, żeby klient wchodzący ze starej zakładki i robot Google odwiedzający stary adres trafili we właściwe miejsce. Instalacja nowego sklepu to najmniejsza część tej pracy. Najwięcej ryzyka niesie to, co trzeba przenieść bez zmian: adresy, dane i opisy, na które od lat pracuje Twoja widoczność.
Nie znajdziesz tu obietnicy „zero spadków” — Google sam pisze, że wahania pozycji w czasie przenosin są normalne. Dostajesz plan w siedmiu krokach oparty na wytycznych Google dla przenosin ze zmianą adresów URL, dokumentacji eksportu danych od producentów platform (odczyt 30 września 2026 roku) i wymaganiach Core Web Vitals z web.dev, a do tego listę rzeczy do sprawdzenia, zanim przełączysz domenę.
Migracja ma sens, gdy obecna platforma kosztuje więcej niż zmiana — w pieniądzach albo w utraconych możliwościach. Sama zmiana też kosztuje: pracę wykonawcy, czas zespołu, ryzyko przejściowego spadku ruchu i zamieszanie w obsłudze zamówień. Najczęstsze powody:
Migracja zwykle nie ma sensu, gdy problemem jest wygląd, wolny szablon albo słaba konwersja na platformie, która poza tym spełnia Twoje potrzeby. Nowy motyw, optymalizacja obrazów czy prostszy koszyk to zmiany w obrębie tej samej platformy — tańsze i bez ryzyka utraty adresów. Jeśli nie wiesz, czy Twoja platforma jeszcze wystarcza, porównaj modele w tekście porównanie platform e-commerce albo rozwiąż quiz: jaka platforma e-commerce.
Zmiana platformy niemal zawsze zmienia adresy, a Google opisuje ten scenariusz w dokumencie [„Site moves with URL changes”](https://developers.google.com/search/docs/crawling-indexing/site-move-with-url-changes) w Search Central. Inna struktura kategorii, inne końcówki adresów produktów, inne parametry filtrów — z dokumentu wynikają dla nich cztery zasady.
Przekierowania stałe po stronie serwera. Google zaleca „HTTP permanent redirects if possible, such as 301 and 308” (tłumaczenie własne: „stałe przekierowania HTTP, jeśli to możliwe, takie jak 301 i 308”). Każdy stary adres ma odsyłać bezpośrednio na swój nowy odpowiednik — nie na stronę główną i nie przez łańcuch kilku przekierowań.
Przekierowania na długo. Dosłownie: „Keep the redirects for as long as possible, generally at least 1 year.” (tłumaczenie własne: „Utrzymuj przekierowania tak długo, jak to możliwe, zasadniczo co najmniej rok”). Rok to minimum, a nie termin usunięcia: linki do Twoich produktów w starych artykułach, na forach i w zakładkach klientów nie znikną po dwunastu miesiącach.
Nowa mapa witryny. Google zaleca: „Submit the new sitemap in Search Console” (tłumaczenie własne: „Prześlij nową mapę witryny w Search Console”). Narzędzie do zmiany adresu w Search Console dotyczy tylko sytuacji „when moving from one domain or subdomain to another”, czyli zmiany domeny lub subdomeny. Jeśli sklep zostaje pod tą samą domeną, a zmieniają się tylko ścieżki, to narzędzie nie jest potrzebne.
Wahania pozycji są normalne. Google pisze wprost: „you may experience ranking fluctuations while Google recrawls and reindexes your site” (tłumaczenie własne: „możesz zaobserwować wahania pozycji, gdy Google ponownie skanuje i indeksuje Twoją witrynę”). Dla witryn średniej wielkości „it can take a few weeks or more” — „może to potrwać kilka tygodni lub dłużej”.
Z tego zdania wynika rzecz niewygodna dla każdego, kto sprzedaje migracje: nikt uczciwy nie zagwarantuje Ci, że pozycje nie spadną. Dobrze przygotowana migracja skraca okres wahań i zmniejsza ich skalę, bo Google szybko odnajduje każdą starą stronę pod nowym adresem, ale ponownego indeksowania nie wyłączy. Jeśli ktoś obiecuje „migrację bez spadku pozycji”, zapytaj, na jakiej podstawie — i ułóż budżet oraz kampanie tak, żeby kilka słabszych tygodni nie zachwiało sprzedażą.

Instrukcja Google dla przenosin witryny ze zmianą adresów URL
developers.google.com/search/docs/crawling-indexing/site-move-with-url-changes, zrzut ekranu z 30.09.2026
Migracja sklepu — plan w siedmiu krokach
Opracowanie własne Digital Vantage na podstawie Google Search Central („Site moves with URL changes”) i web.dev, 30.09.2026
Najpierw ustalasz, co trzeba przenieść, potem przenosisz i sprawdzasz, a dopiero na końcu przełączasz. Całość prowadzi jedna osoba, która zatwierdza przejście do kolejnego kroku. Nie musi to być programista, tylko ktoś, kto łączy platformę, marketing, obsługę klienta i SEO. Wszystkie punkty w formie listy do odhaczania znajdziesz w naszej checkliście migracji sklepu.
Zbierz pełną listę adresów starego sklepu: produkty (także niedostępne i wycofane, jeśli mają ruch albo linki), kategorie, strony informacyjne, wpisy na blogu, strony producentów, ważne adresy z filtrami. Masz trzy źródła: crawler, który przejdzie po sklepie jak robot wyszukiwarki, mapę witryny obecnej platformy oraz Search Console i analitykę, które pokażą adresy z ruchem i wyświetleniami — także te, do których nie prowadzi już żaden link w menu. Oznacz adresy, które przynoszą ruch, sprzedaż lub linki z zewnątrz: one wymagają największej staranności.
Porządki przy okazji są w porządku, ale z umiarem. Usunięcie pustej kategorii czy produktu, którego nie ma od lat, nie szkodzi — pod warunkiem że jego adres i tak dostanie przekierowanie na najbliższą sensowną stronę.
Mapa przekierowań to arkusz z dwiema kolumnami — stary adres i nowy adres — i najważniejszy dokument całej migracji. Zasady:
Mapa przekierowań: jak tak, jak nie
Digital Vantage, schemat własny na podstawie Google Search Central „Site moves with URL changes”, odczyt 30.09.2026
Z punktu widzenia SEO najwięcej problemów przy migracji sklepu robią adresy generowane automatycznie: warianty produktów, paginacja, wyniki filtrów. Ustal zawczasu, jak nowa platforma buduje takie adresy i czy pozwala zachować stare ścieżki. Jeśli pozwala, zachowanie tej samej struktury URL jest najprostszą ochroną przed wahaniami.
Na platformach SaaS eksport to główna — często jedyna — droga wyjścia z danymi, a jego zakres różni się między platformami. Według stron pomocy odczytanych 30 września 2026 roku:
Co eksportuje platforma — według stron pomocy producentów
Strony pomocy Shoper, Shopify, IdoSell, Sky-Shop, Selly, Wix, Squarespace i BigCommerce, odczyt 30.09.2026
Wynikają z tego dwie rzeczy. Po pierwsze, plik CSV to dane, a nie sklep: szablon, konfigurację płatności i dostaw, reguły rabatów, aplikacje i przekierowania odtwarzasz ręcznie. Po drugie, eksport to połowa zadania — druga połowa to import w nowej platformie. Kolumny rzadko się pokrywają, więc przed właściwą migracją zrób próbny eksport i import na kilkudziesięciu rekordach, łącznie z wariantami produktów i zdjęciami.
Warunki wyjścia z platformy SaaS najlepiej sprawdzić przed wejściem. Dlaczego to część oceny każdej usługi w chmurze, piszemy w tekście o bezpieczeństwie danych w chmurze, a o modelu abonamentowym ogólniej — w przewodniku po SaaS.
Migracja z Shoper do PrestaShop. Shoper eksportuje zamówienia, klientów, produkty i kupony do CSV, więc dane wyjdą w formacie tabelarycznym. PrestaShop jest oprogramowaniem open source: sklep działa na Twoim serwerze albo w wersji PrestaShop Hosted, która według cennika producenta kosztuje 29 EUR miesięcznie bez VAT przy płatności miesięcznej lub 24 EUR przy rocznej (odczyt 30.09.2026; ceny się zmieniają). O wersji Hosted producent pisze: „you're free to recover all your ecommerce data if you want to stop your subscription” (tłumaczenie własne: „możesz odzyskać wszystkie dane sklepu, jeśli zrezygnujesz z subskrypcji”). Najwięcej pracy wymaga dopasowanie kolumn z plików Shopera do formatu importu PrestaShop i odtworzenie struktury kategorii tak, żeby mapa przekierowań miała na co wskazywać.
Migracja do Shopify. Shopify pozwala przetestować import przed zakupem: według polskiego cennika (odczyt 30.09.2026) okres próbny to 3 dni, potem 4 zł miesięcznie przez 3 miesiące. Plan Basic kosztuje 79 zł miesięcznie przy płatności rocznej lub 109 zł przy miesięcznej; cennik nie określa, czy to kwoty netto, czy brutto. Przed decyzją sprawdź koszty płatności: jeśli zostajesz przy własnej umowie z zewnętrzną bramką, Shopify dolicza opłatę za transakcje zewnętrzne — 2% w Basic, 1% w Grow, 0,6% w Advanced i 0,2% w Plus — ponad opłatę samej bramki. Nie dotyczy to metod ręcznych, takich jak płatność przy odbiorze. Alternatywą jest Shopify Payments, dostępne w Polsce.
Opisy, tytuły i metadane sprawiają, że strona pod nowym adresem jest „tą samą stroną”, a nie nową, którą Google musi ocenić od zera. Chodzi o opisy produktów i kategorii, tytuły stron, meta opisy, nagłówki, teksty alternatywne obrazów, dane strukturalne produktów i wpisy na blogu. Porównaj eksport treści ze starego i nowego sklepu pole po polu na próbce produktów z największym ruchem. Częsty problem: nowy szablon generuje tytuły i opisy według własnego wzoru i nadpisuje te, które ktoś latami dopracowywał.
Najważniejsza zasada tego etapu: nie zmieniaj wszystkiego naraz. Nowa platforma, nowa struktura kategorii, nowe opisy i nowy wygląd w jednym dniu to cztery zmiany, których skutków potem nie rozdzielisz. Najpierw przenieś sklep możliwie wiernie, a przebudowę treści i wyglądu zaplanuj na czas, gdy ruch się ustabilizuje.
Nowy sklep powstaje na kopii danych, w środowisku testowym zablokowanym przed indeksowaniem — hasłem albo ograniczeniem dostępu. Kopia testowa widoczna dla Google to duplikat Twojego sklepu pod innym adresem. Z tego samego powodu nie zostawiaj po migracji publicznie dostępnej starej wersji „na wszelki wypadek” pod subdomeną: zachowaj pełną kopię danych i plików, a nie działający drugi sklep.
Na środowisku testowym sprawdź:
Wybierz dzień z mniejszym ruchem i bez kampanii promocyjnych. Na chwilę wstrzymaj zmiany w katalogu, żeby ostatni eksport był kompletny, przenieś zamówienia złożone w ostatnich godzinach, włącz przekierowania, przełącz domenę i od razu sprawdź na żywo próbkę starych adresów oraz testowe zamówienie. Tego samego dnia prześlij nową mapę witryny w Search Console. Kampanie płatne przestaw na nowe adresy, zamiast polegać na przekierowaniach.
Konta klientów to najbardziej niedoceniana część migracji. Zanim wyznaczysz datę przełączenia, ustal z oboma dostawcami — starym i nowym — trzy sprawy.
Hasła. Dokumentacja eksportu cytowana wyżej mówi o danych klientów, ale nie obiecuje przeniesienia haseł. Zapytaj starego dostawcę, czy i w jakiej formie hasła można wyeksportować, a nowego — czy potrafi je przyjąć. Jeśli którakolwiek odpowiedź brzmi „nie”, przygotuj komunikację: e-mail do klientów z informacją o nowym sklepie i instrukcją ustawienia hasła, wysłany w dniu przełączenia, oraz jasny komunikat na stronie logowania.
Zgody i historia. Sprawdź, czy eksport zawiera zgody marketingowe (z datą i źródłem, jeśli stara platforma je zapisuje), historię zamówień potrzebną do obsługi reklamacji i zwrotów oraz adresy dostaw. Zgody na newsletter przenoś tylko wtedy, gdy masz ich zapis, a sposób przeniesienia danych osobowych skonsultuj z osobą odpowiedzialną w Twojej firmie za ochronę danych. Eksport klientów to plik z danymi osobowymi: przechowuj go i przesyłaj tak jak każdą inną bazę klientów, a kopie robocze usuń po zakończeniu migracji.
Zamówienia. To, że stara platforma eksportuje zamówienia do CSV, nie znaczy, że nowa zaimportuje je jako pełną historię. Czasem wystarczy archiwum poza sklepem, a czasem historia musi być widoczna na koncie klienta. Ustal to na początku, bo od tego zależy zakres prac.
Zmierz Core Web Vitals przed migracją, na tych samych typach stron, które zmierzysz po niej — bez punktu odniesienia nie ocenisz, czy przenosiny pomogły. Nowa platforma i nowy szablon zmieniają szybkość sklepu, na lepsze albo na gorsze.
W starych notatkach z audytów jedna rzecz się zdezaktualizowała: wskaźnik FID (First Input Delay) nie jest już częścią Core Web Vitals. Zespół web.dev ogłosił: „INP will officially become a Core Web Vital and replace FID on March 12 of this year” (tłumaczenie własne: „INP oficjalnie stanie się jednym z Core Web Vitals i zastąpi FID 12 marca tego roku”) — chodzi o 12 marca 2024 roku (web.dev). INP (Interaction to Next Paint) opisuje, jak szybko strona reaguje na działania użytkownika: kliknięcia, dotknięcia, naciśnięcia klawiszy.
Progi według web.dev: „An INP below or at 200 milliseconds means a page has good responsiveness” (tłumaczenie własne: „INP na poziomie 200 milisekund lub niżej oznacza dobrą responsywność”); od 200 do 500 ms wynik wymaga poprawy, powyżej 500 ms jest słaby. Przy migracji zwróć szczególną uwagę na skrypty zewnętrzne — widżety czatu, recenzji, rekomendacji, piksele reklamowe — i na filtry w kategoriach. Każda przeniesiona aplikacja to kolejny kod wykonywany w przeglądarce klienta, więc sprawdź, które są jeszcze potrzebne.
Przed migracją i po niej mierz LCP, INP i CLS dla strony głównej, kategorii, karty produktu i koszyka, osobno na telefonie i komputerze, w Search Console oraz w PageSpeed Insights. Dane z rzeczywistych wizyt zbierają się z opóźnieniem, więc pełny obraz po migracji zobaczysz po kilku tygodniach. Szerzej o technicznym SEO sklepu piszemy w przeglądzie SEO w e-commerce, a elementy koszyka i zamówienia do sprawdzenia przy okazji zebraliśmy w checkliście UX sklepu.
Przez pierwsze trzy miesiące po przełączeniu sprawdzasz, czy Google i klienci odnaleźli się pod nowymi adresami.
Pierwszy tydzień. Codziennie przeglądaj błędy 404 — w Search Console i w logach serwera lub panelu platformy. Każdy stary adres, który zwraca 404, a ma ruch albo linki, dopisz do mapy przekierowań. Pilnuj zamówień: czy spływają, czy płatności się księgują, czy e-maile dochodzą. Porównuj konwersję z tym samym okresem przed migracją.
Pierwszy miesiąc. W Search Console śledź indeksowanie nowych adresów i znikanie starych z wyników. Porównuj ruch organiczny i wyświetlenia z okresem sprzed przenosin, pamiętając, że według Google wahania przez kilka tygodni lub dłużej są normalne. Poproś właścicieli najważniejszych linków zewnętrznych — partnerów, katalogi branżowe, porównywarki — o aktualizację adresów. Przekierowanie działa, ale bezpośredni link jest pewniejszy.
Drugi i trzeci miesiąc. Gdy ruch się ustabilizuje, wprowadź zmiany odłożone na później: poprawki treści, wyglądu, struktury. Każdą osobno, żeby widzieć jej skutek. Porównaj Core Web Vitals z pomiarem sprzed migracji.
Przez cały rok i dłużej. Nie usuwaj przekierowań. Google zaleca utrzymać je „generally at least 1 year”, a w praktyce najlepiej tak długo, jak działa sklep. Przy kolejnej zmianie serwera lub platformy mapa przekierowań z tej migracji przechodzi razem ze sklepem.
Jeśli nowy sklep działa w modelu SaaS, dostępność i czas reakcji na awarie wyznacza umowa z dostawcą. Co w niej sprawdzić, opisujemy w tekście o SLA.
Przejście na headless podlega tym samym zasadom, ale adresy, metadane i dane strukturalne musisz zaprojektować sam. W tej architekturze frontem sklepu jest osobna aplikacja, a silnik (SaaS albo open source) dostarcza produkty, koszyk i zamówienia przez API. Mapa przekierowań, eksport i test importu, środowisko testowe i monitoring obowiązują bez zmian. Różnica polega na tym, że adresy URL, metadane i dane strukturalne generuje Twój własny front, a nie szablon platformy. Kiedy taki krok się opłaca, a kiedy wystarczy klasyczny sklep, opisujemy w tekście headless czy klasyczny sklep. Sami budujemy sklepy w tym modelu — szczegóły na stronie oferty sklepu headless.
Wszystkie teksty o wyborze i zmianie platformy znajdziesz w przeglądzie platform e-commerce.
Może, przynajmniej przejściowo. Google w dokumencie o przenosinach witryny ze zmianą adresów pisze, że możesz zaobserwować wahania pozycji, gdy wyszukiwarka ponownie skanuje i indeksuje stronę, a dla witryn średniej wielkości może to potrwać kilka tygodni lub dłużej. Dobra migracja — pełna mapa przekierowań stałych, przeniesione treści i metadane, nowa mapa witryny w Search Console — skraca ten okres i zmniejsza jego skalę, ale nikt nie może uczciwie zagwarantować, że spadku nie będzie.
Google zaleca utrzymywać przekierowania tak długo, jak to możliwe, zasadniczo co najmniej rok. Rok to minimum, a nie termin usunięcia: linki do Twoich produktów w starych artykułach, na forach i w zakładkach klientów działają dłużej. Najbezpieczniej traktować mapę przekierowań jako stałą część sklepu i przenosić ją przy każdej kolejnej zmianie platformy lub serwera.
Zwykle da się je wyeksportować: Shoper eksportuje do CSV zamówienia, klientów, produkty i kupony, a Shopify, Wix, Squarespace i BigCommerce opisują eksport klientów, zamówień i produktów w swojej dokumentacji. Na innych platformach zakres bywa węższy albo niepotwierdzony, więc zapytaj dostawcę. Eksport to jednak połowa zadania — sprawdź, czy nowa platforma przyjmie historię zamówień i hasła klientów. Jeśli haseł nie da się przenieść, przygotuj e-mail z instrukcją ustawienia nowego.
Zależy od zakresu, więc zamiast jednej liczby policz go dla swojego sklepu. Wypisz adresy do przekierowania, rodzaje danych do przeniesienia (produkty z wariantami, klienci, zamówienia, zgody), integracje do odtworzenia oraz metody płatności i dostawy do przetestowania — każdy element to osobne zadanie w jednym z siedmiu kroków: inwentaryzacja, mapa przekierowań, eksport, treści, środowisko testowe, testy i przełączenie. Do tego dolicz co najmniej trzy miesiące obserwacji po starcie.
Google wymienia oba jako przekierowania stałe i zaleca stosować je po stronie serwera. Ważniejsze od wyboru kodu jest to, żeby przekierowanie było stałe, prowadziło bezpośrednio pod właściwy nowy adres, bez łańcuchów i pętli, i działało co najmniej rok. Wybierz ten kod, który obsługuje Twoja platforma lub serwer.
Pomożemy przygotować mapę przekierowań, sprawdzić eksport i import danych oraz zaplanować przełączenie tak, żeby sklep przez cały czas przyjmował zamówienia.
Platforma e-commerce: SaaS, open source czy headless, pięć kryteriów wyboru, opłaty przy płatnościach, eksport danych i przewodnik po artykułach działu.
Ile kosztuje sklep internetowy w 2026: abonamenty Shopera, Shopify i IdoSell z cenników, opłaty bramek, mediany wdrożeń i jak policzyć koszty miesięczne.
Platforma B2B: co znaczy B2B, czym sklep B2B różni się od B2C, integracja z ERP, KSeF, SaaS czy open source i kolejność wdrożenia hurtowni online.
Headless commerce bez mitów: czym różni się od klasycznego sklepu, Shopify Hydrogen, Medusa JS i Shopware według cenników, koszty, SEO i kiedy nie warto.
Porównanie platform e-commerce: Shoper, Shopify, IdoSell, WooCommerce, PrestaShop — model, cena od, opłaty od sprzedaży i eksport danych według cenników.
Jak założyć sklep internetowy: walidacja produktu, działalność nierejestrowana, wybór platformy, regulamin i obowiązki prawne, płatności i pierwsze 90 dni.
Darmowy sklep internetowy: co jest bezpłatne w Shopify, Wix, Weebly i WooCommerce według cenników z 30.09.2026, sklep na Facebooku i kiedy przejść na płatny.
Twoj Partner w Biznesie, zespół Digital Vantage
Zespół Digital Vantage to grupa doświadczonych specjalistów łączących kompetencje z zakresu web developmentu, inżynierii oprogramowania, DevOps, UX/UI designu oraz marketingu cyfrowego. Wspólnie realizujemy projekty od koncepcji po wdrożenie — strony internetowe, sklepy e-commerce, dedykowane aplikacje i strategie digitalowe. Nasz zespół łączy wieloletnie doświadczenie z korporacji technologicznych z elastycznością i bezpośredniością, jaką daje praca w mniejszej, zgranej strukturze. Pracujemy w metodykach zwinnych, stawiamy na przejrzystą komunikację i traktujemy każdy projekt jak własny biznes. Siłą zespołu jest różnorodność perspektyw — od architektury systemów i infrastruktury, przez frontend i design, po SEO i strategię content marketingową. Dzięki temu klient otrzymuje spójne rozwiązanie, w którym technologia, estetyka i cele biznesowe idą w parze.
Spis treści · 7 sekcji · 14 minut czytania
Oceń artykuł

Ile kosztuje pozycjonowanie? Nie ma niezależnego badania cen SEO w Polsce. Jak z cenników agencji policzyć godziny, linki i teksty oraz porównać oferty.

Co znaczy każda część raportu PageSpeed Insights: dane z 28 dni od użytkowników, wynik Lighthouse, telefon kontra komputer i dlaczego wynik się zmienia.

Google Search Console bez zgadywania: weryfikacja, dostęp dla agencji, CTR i średnia pozycja według definicji Google oraz statusy indeksowania stron.

Co musi zawierać karta produktu: zdjęcia, cena z zasadą 30 dni, obowiązkowe informacje z GPSR, dostawa i zwroty, opinie oraz dane strukturalne dla Google.

Audyt SEO sklepu w siedmiu krokach: indeksowanie, Core Web Vitals, wyniki rozszerzone i duplikaty w Search Console, potem dane w Merchant Center.

Google Merchant Center: weryfikacja witryny, dane produktowe, wymagania dostawy i strony docelowej, zasady odrzucenia, integracje z Shopify i WooCommerce.

Chmura obliczeniowa według definicji NIST: pięć cech, IaaS, PaaS i SaaS, chmura publiczna, prywatna i hybrydowa oraz dane o firmach w Polsce i UE.

Low code i no code: co to jest, kim jest citizen developer, do czego platforma low code się nadaje, jakie ma limity cenowe i co zabierzecie, odchodząc.

Szablony WordPress wybiera się nie wyglądem: katalog podaje trzy pola, które mówią, ile szablon będzie kosztował za rok. I co znika przy jego zmianie.