Ta sama wizytówka bywa wyceniona na 3 000 i 18 000 zł, i obie ceny bywają uczciwe. Sześć czynników z badania 112 ofert polskiego rynku.

Koszt stworzenia strony internetowej ma jedną cechę, która odróżnia go od większości zakupów firmowych: dwie oferty na tę samą rzecz potrafią różnić się sześciokrotnie i obie bywają uczciwe.
Ta sama wizytówka — pięć podstron, formularz, galeria — bywa wyceniona na 3 000 i na 18 000 zł. Pierwszym odruchem jest uznać, że ktoś tu przesadza. Zwykle nie przesadza nikt: te dwie oferty opisują dwa różne procesy, tylko żadna z nich tego nie mówi.
Poniżej sześć czynników, które ten rozrzut produkują, w kolejności od najsilniejszego. Wszystkie liczby pochodzą z naszego badania 112 ofert polskiego rynku, maj 2026 — zebranych z publicznie dostępnych cenników, bez nazw firm.
Silniejszy niż technologia i silniejszy niż region. Ten sam zakres wyceniony przez cztery rodzaje wykonawcy rozjeżdża się bardziej niż przez cokolwiek innego.
Ta sama strona, cztery rodzaje wykonawcy
Badanie własne, 112 ofert polskiego rynku, maj 2026
Mediana software house'u jest ponad siedmiokrotnie wyższa niż agencji interaktywnej. To nie jest ta sama usługa pod dwiema nazwami: software house wycenia projekt z integracjami, własną logiką biznesową i architekturą pod rozwój, a agencje obsługują trzon rynku, czyli strony firmowe — i to one stoją za 61 ze 112 obserwacji.
Wiersz kreatorów opiera się na jednej obserwacji i podajemy go dla porządku, nie jako punkt odniesienia. Liczba obserwacji jest przy każdym wierszu z tego właśnie powodu: mediana z jednej oferty i mediana z sześćdziesięciu jeden to dwie różne rzeczy, choć wyglądają tak samo.
Praktyczny wniosek: jeśli dostajecie dwie oferty różniące się pięciokrotnie, najpierw sprawdźcie, czy nie pochodzą z dwóch różnych wierszy tej tabeli. Wtedy różnica siedzi w zakresie, nie w marży.
Za 3 000 zł i za 18 000 zł kupujecie inny proces
Digital Vantage
To jest sedno rozrzutu i rzecz, której żadna oferta nie rozpisuje. Obie kwoty kupują „stronę internetową". Kupują przy tym zupełnie inny proces.
Za 3 000 zł pracuje zwykle jedna osoba i robi wszystko: wybiera gotowy motyw, dostosowuje kolory i treści, wdraża. Nie ma osobnego etapu projektowania, nie ma testów na wielu urządzeniach poza szybkim sprawdzeniem, nie ma nikogo, kto odpowiada za to, czy strona przynosi zapytania. Jest za to działająca strona — i dla wielu firm to jest dokładnie to, czego potrzebują.
Za 18 000 zł pracuje zespół i to jest cała różnica. Ktoś prowadzi projekt, ktoś projektuje układ pod konkretny cel, ktoś to koduje, ktoś testuje, ktoś odpowiada za wydajność. Powstaje projekt graficzny od zera zamiast dopasowania szablonu, a po wdrożeniu jest do kogo się zwrócić, gdy coś nie działa.
Różnica nie polega więc na tym, że druga strona jest sześć razy ładniejsza. Polega na tym, ile osób i ile etapów stoi między briefem a publikacją — i na tym, kto bierze ryzyko, jeśli coś pójdzie nie tak.
Pytanie do zadania przy porównywaniu ofert brzmi zatem nie „dlaczego tak drogo", tylko: ile osób pracuje przy tym projekcie i które etapy są w cenie. Odpowiedź na to jedno pytanie tłumaczy większość rozrzutu.
Drugi czynnik jest oczywisty, dopóki nie zobaczy się skali. Rodzaj strony to nie jest różnica stopnia, tylko kategorii — jak porównanie garażu z wieżowcem.
Mediany z badania: wizytówka 2 500 zł, strona firmowa 5 900 zł, serwis rozbudowany 15 000 zł. Powyżej tego zaczynają się portale i wdrożenia korporacyjne, gdzie rozmowa o budżecie wygląda inaczej i nie da się jej sprowadzić do mediany.
Liczba podstron rośnie przy tym nieliniowo. Piąta podstrona kosztuje niewiele, bo powiela wzorzec już zaprojektowany. Trzydziesta kosztuje więcej niż piąta, bo przy tej skali pojawia się architektura informacji, kategorie, wyszukiwanie i pytanie, jak użytkownik ma cokolwiek znaleźć. Powyżej piętnastu podstron każda kolejna to w naszych danych 200–500 zł.
Pełne rozbicie na sześć poziomów, z kwartylami i liczbą obserwacji przy każdym, jest w raporcie — tutaj podajemy tylko rząd wielkości, bo ten artykuł jest o przyczynach, nie o cenniku.
Trzeci czynnik jest najłatwiejszy do przeoczenia, bo w ofercie wygląda identycznie: obie wersje to „projekt strony".
W badaniu ta sama funkcjonalność wyceniana jest na 3 500 zł na gotowym szablonie i 9 000 zł przy projekcie tworzonym od zera. Różnica dotyczy pracy projektowej, nie kodu — i to jest jedyny czynnik z tej listy, który da się świadomie wybrać w dół bez utraty czegokolwiek technicznego.
Szablon oznacza, że układ jest gotowy, a praca polega na dopasowaniu go do Waszej treści i marki. Projekt od zera oznacza, że układ powstaje pod Waszą ścieżkę klienta — co ma sens wtedy, gdy ta ścieżka jest nietypowa, i nie ma sensu wtedy, gdy jest taka jak u wszystkich.
Uczciwie o granicy: przy stronie firmowej z formularzem kontaktowym szablon zwykle wystarcza. Przy stronie, która ma prowadzić do konkretnej konwersji w kilku krokach, dopasowywanie szablonu bywa droższe niż zaprojektowanie od nowa.
Szablon czy projekt od zera — ta sama funkcjonalność
Badanie własne, 112 ofert polskiego rynku, maj 2026
Czwarty czynnik jest decyzją, która zapada zwykle po stronie wykonawcy, a płacicie ją Wy.
Z badania: mediana projektu na WordPressie to 3 600 zł, a na Next.js lub w architekturze headless — 11 500 zł. To 3,2× przy porównywalnym zakresie.
Technologia | Mediana | Połowa ofert | Obserwacji |
|---|---|---|---|
WordPress | 3 600 zł | 2 500 – 7 875 zł | 78 |
Next.js (React) | 11 500 zł | 7 250 – 16 650 zł | 4 |
Drupal, Laravel, headless | 70 000 zł | 17 000 – 200 000 zł | 10 |
Trzeci wiersz jest w tej tabeli ważniejszy niż wygląda: powyżej Next.js jest jeszcze jedno piętro, na którym mediana idzie w siedemdziesiąt tysięcy. To już nie są strony w tym sensie, w jakim mówi o nich reszta tego artykułu — to wdrożenia z własną logiką i integracjami, wyceniane jak oprogramowanie.
Zastrzeżenie do wiersza środkowego: cztery obserwacje pokazują rząd wielkości, a nie punkt odniesienia do negocjacji. Podajemy liczbę obserwacji przy każdym wierszu właśnie po to, żeby dało się to odróżnić — mediana z czterech ofert i mediana z siedemdziesięciu ośmiu wyglądają tak samo, a znaczą co innego.
Freelancer zaproponuje WordPressa, software house rozwiązanie pisane od podstaw — i oba mogą mieć rację, bo odpowiadają na inne pytanie. WordPress jest tańszy we wdrożeniu i ma ekosystem, w którym prawie wszystko już istnieje. Rozwiązanie dedykowane kosztuje więcej na starcie i zaczyna się zwracać wtedy, gdy strona ma robić coś, czego gotowe komponenty nie robią.
Czego ta liczba nie mówi: że jedno jest lepsze. Sam wybór między nimi — z kryteriami, a nie z medianami — rozstrzygamy w dziale technologii.
Wybór stacku bywa przedstawiany jako decyzja techniczna i dlatego zapada bez Was. W praktyce rozstrzyga go pięć pytań biznesowych, a odpowiedzi na nie macie Wy, nie wykonawca.
Reguła, która porządkuje te pięć odpowiedzi: wybierajcie najniższe piętro, na którym mieszczą się wszystkie „tak". Piętro wyżej zawsze da się kupić później; niżej zejść już nie.
Piąty czynnik bywa pomijany, bo brzmi niepoważnie. W danych jest wyraźny: ten sam zakres wyceniony w Warszawie na 15 000 zł kosztuje we Wrocławiu czy Poznaniu 3 700 zł.
Region | Mediana | Połowa ofert | Obserwacji |
|---|---|---|---|
Warszawa | 15 000 zł | 4 500 – 30 800 zł | 11 |
Trójmiasto | 5 250 zł | 3 174 – 7 125 zł | 4 |
Kraków i Śląsk | 5 000 zł | 4 000 – 10 000 zł | 3 |
Wrocław i Poznań | 3 700 zł | 3 250 – 6 450 zł | 19 |
Tu również: wiersze z trzema i czterema obserwacjami pokazują rząd wielkości. Kontrast, który jest wiarygodny, to Warszawa (11 obserwacji) wobec Wrocławia i Poznania (19) — i on wystarcza, bo mediany różnią się czterokrotnie.
To nie jest różnica jakości, tylko kosztów prowadzenia działalności i tego, ile klient jest w stanie zapłacić na danym rynku. Przy pracy zdalnej — a strony robi się zdalnie od lat — jest to jedyny czynnik z całej szóstki, który nie ma żadnego związku z tym, co dostajecie.
Praktyczna konsekwencja: przy porównywaniu ofert warto wiedzieć, skąd pochodzą. Nie po to, żeby wybrać najtańszą, tylko żeby nie porównywać stawki warszawskiej z poznańską jako różnicy zakresu.
W tańszych ofertach ten etap nie występuje wcale i to jest jedna z rzeczy, które tłumaczą rozrzut — bo nie widać go ani w opisie, ani na gotowej stronie.
Chodzi o pracę przed pierwszym projektem: ustalenie, co ta strona ma robić, dla kogo, i jak wygląda ścieżka od wejścia do kontaktu. Analiza konkurencji w branży to zwykle kilkanaście godzin — przejrzenie stron liderów, tego, na jakie zapytania odpowiadają, jak układają ofertę i gdzie umieszczają wezwanie do kontaktu. Do tego dochodzi architektura informacji: ile kliknięć dzieli wejście od formularza i co musi być widoczne bez przewijania.
Przy stawkach z tego rynku kilkanaście godzin analizy to pozycja rzędu tysiąca do trzech tysięcy złotych — czyli tyle, ile cała tańsza oferta. Stąd bierze się jej brak: nie da się zmieścić etapu analitycznego w budżecie, w którym mieści się dopiero wdrożenie.
Czy zawsze jest potrzebny — nie. Przy wizytówce, która ma podać godziny otwarcia i numer telefonu, analiza konkurencji nie zmieni niczego. Przy stronie, która ma przynosić zapytania, jest to jedyny etap, który w ogóle o tym decyduje — reszta projektu wykonuje jego ustalenia.
Szósty czynnik to pozycje, które w wycenie bywają jednym wierszem albo nie ma ich wcale, a potrafią przesunąć rachunek o kilkadziesiąt procent.
Integracje. Każda — CRM, system rezerwacji, magazyn, płatności — to w naszych danych od 2 000 do 15 000 zł. Trzy integracje podnoszą projekt o 30–50%, i to jest najczęstsza przyczyna, dla której „ta sama strona" wyceniona przez dwie firmy różni się dwukrotnie: jedna policzyła integracje, druga zapytała o nie później.
Treści. Teksty i zdjęcia to jedyna część projektu, której nie da się kupić razem ze stroną, jeśli nie zostały zamówione osobno. Wdrożenia stoją tygodniami, czekając na materiały, których nikt nie przygotował — a jeśli mają je napisać wykonawcy, jest to osobna pozycja.
SEO na starcie. Struktura adresów, meta, mapa witryny, podstawy techniczne. Robione przy wdrożeniu kosztują ułamek tego, co poprawiane później, bo później oznacza zmianę adresów i przekierowania.
Ta trójka ma wspólną cechę: nie znika, jeśli jej nie kupicie. Przenosi się na Was albo na później, zwykle drożej.
Wszystkie liczby w tym tekście to mediany i kwartyle, a nie widełki „od–do". Ta różnica decyduje o tym, jak wolno je czytać — więc warto ją nazwać, zanim ktoś podstawi je do własnego budżetu.
Mediana to środek rynku, nie cena i nie średnia. Połowa ofert była tańsza, połowa droższa. Średnia arytmetyczna tego rynku jest znacznie wyższa niż mediana, bo zawyżają ją pojedyncze wdrożenia korporacyjne idące w setki tysięcy — i dlatego jej nie podajemy.
P25 i P75 mówią, gdzie mieści się połowa ofert. Co czwarta była tańsza niż P25, co czwarta droższa niż P75. Przedział między nimi jest tym, w którym warto rozmawiać; wszystko poza nim wymaga wyjaśnienia, w którą stronę.
Liczba obserwacji jest równie ważna jak kwota. Za stroną firmową stoi w naszym badaniu 66 niezależnych obserwacji, za wierszem kreatorów — jedna. Pierwsza liczba jest punktem odniesienia do negocjacji, druga rzędem wielkości. Podajemy obie, zamiast wyrównywać tabelę do ładnego wyglądu.
Stąd bierze się jedna praktyczna reguła: jeśli oferta z jednego przedziału ma cenę z innego, to nie jest okazja — to znak, że zakres znaczy dla obu stron co innego. Punkt podziału między segmentem budżetowym a średnim przebiega w naszych danych w okolicach 3 500 zł, między średnim a premium — około 10 000 zł.
Termin bywa traktowany jak parametr organizacyjny, a jest pozycją cenową. Ten sam zakres wykonany w osiem tygodni i w dwa to nie jest ta sama praca: skrócenie terminu oznacza równoległe prowadzenie etapów, które normalnie idą po kolei, a to wymaga więcej osób naraz.
Wpływa to na rachunek dwoma kanałami. Pierwszy jest oczywisty: pilne zlecenie bywa droższe, bo wypycha inne projekty. Drugi jest mniej widoczny i kosztuje więcej — przy skróconym terminie pierwszy wypada etap projektowania, bo jest jedynym, który da się pominąć bez natychmiastowych skutków. Skutki przychodzą później, jako strona, która wygląda dobrze i nie prowadzi nigdzie.
Warto też wiedzieć, gdzie termin realnie się wydłuża, bo prawie nigdy nie jest to kodowanie. Wdrożenia stoją na treściach — na tekstach i zdjęciach, których nikt po stronie zamawiającego nie przygotował, bo w harmonogramie wyglądały na drobiazg. To jest zarazem jedyny etap, który możecie przyspieszyć sami, nie płacąc nikomu.
Praktyczny wniosek: jeśli termin jest sztywny, powiedzcie to przy zapytaniu, a nie przy podpisywaniu. Wycena z terminem i wycena bez terminu to dwie różne wyceny, a różnica bywa większa niż między szablonem a projektem od zera.
Sześć czynników nie działa osobno i tu leży odpowiedź na pytanie z początku tekstu — skąd wzięła się różnica między 3 000 a 18 000 zł za tę samą wizytówkę.
Ścieżka tańsza to zwykle jeden profil, nie zbiór niezależnych oszczędności: freelancer, gotowy szablon, WordPress, region poza największymi miastami, bez integracji, treści dostarczone przez klienta. Każdy z tych wyborów obniża cenę i wszystkie zwykle występują razem, bo opisują ten sam sposób pracy.
Ścieżka droższa też jest jednym profilem: zespół zamiast jednej osoby, projekt od zera, technologia dedykowana, duże miasto, integracje z systemami, treści po stronie wykonawcy.
Zastrzeżenie, bez którego ta lista byłaby myląca: tych czynników nie wolno mnożyć. Warszawski software house pracujący w Next.js to nie są trzy niezależne mnożniki, tylko jeden profil wykonawcy, w którym te cechy występują łącznie. Dlatego różnica między skrajnymi ofertami jest sześciokrotna, a nie kilkudziesięciokrotna, choć każdy czynnik z osobna potrafi przesunąć cenę dwu- lub trzykrotnie.
Dwa profile zamiast sześciu osobnych wyborów
Digital Vantage, schemat własny
Wniosek praktyczny jest prostszy, niż wygląda: nie wybieracie sześciu rzeczy osobno, tylko jeden sposób pracy. Pytanie brzmi więc nie „na czym zaoszczędzić", tylko „który z tych dwóch profili opisuje to, czego potrzebuję" — a odpowiedź zależy od tego, czy strona ma istnieć, czy ma coś konkretnego robić.
Zanim porównasz oferty, ustal zakres. Rozstęp cen w tym tekście nie bierze się z chciwości wykonawców, tylko z tego, że każdy wycenia inny zakres. Dopóki nie macie spisanej listy podstron, funkcji i integracji, porównujecie cudze założenia, a nie ceny — i wtedy najtańsza oferta wygrywa zwykle dlatego, że obejmuje najmniej.
Cały ten rozrzut sprowadza się do czterech pytań, które zadaje się przed porównaniem kwot, a nie po.
Dopiero po tych czterech pytaniach różnica między kwotami znaczy cokolwiek. Osobną decyzją, którą warto podjąć równolegle, jest model rozliczenia — czy płacicie za wdrożenie raz, czy w abonamencie; policzyliśmy oba na pięciu latach. Jak przygotować brief i przeprowadzić samo porównanie krok po kroku, rozkładamy osobno — a to, co zaczyna się naliczać dzień po wdrożeniu, ma własny tekst.
Najczęściej dlatego, że pochodzą od dwóch różnych rodzajów wykonawcy. W naszym badaniu mediana freelancera to 2 500 zł, agencji interaktywnej 4 000 zł, a software house'u 30 800 zł. To nie jest ta sama usługa w trzech cenach — to trzy różne procesy, z różną liczbą osób i różnym zakresem odpowiedzialności.
Mediana z badania 112 ofert polskiego rynku (maj 2026) to 5 900 zł dla strony firmowej i 2 500 zł dla wizytówki. Połowa ofert na stronę firmową mieści się między 3 600 a 10 000 zł. Mediana nie jest ceną — jest środkiem rynku, a Wasz przypadek może leżeć w dowolnym miejscu tego przedziału.
Nie zawsze i to jest ważne rozróżnienie. Tańsza oferta bywa węższa — bez projektowania od zera, bez testów, bez opieki — i dla prostej strony firmowej to bywa dokładnie właściwy zakres. Gorzej jest wtedy, gdy węższy zakres nie jest nazwany, a Wy dowiadujecie się o nim po wdrożeniu.
Na projekcie graficznym, jeśli Wasza ścieżka klienta nie jest nietypowa — szablon zamiast projektu od zera to w badaniu 3 500 zł wobec 9 000 zł przy tej samej funkcjonalności. Trudniej oszczędzać na integracjach i treściach, bo one nie znikają: przenoszą się na Was albo na później, zwykle drożej.
Zwykle tak, i dwoma kanałami. Pilne zlecenie bywa droższe samo w sobie, ale kosztowniejszy jest drugi mechanizm: przy skróconym terminie pierwszy wypada etap projektowania, bo jako jedyny da się pominąć bez natychmiastowych skutków. Warto podać termin przy zapytaniu, a nie przy podpisywaniu — to dwie różne wyceny.
Bo koszt prowadzenia działalności i poziom cen na rynku lokalnym są inne. W naszych danych ten sam zakres to 15 000 zł w Warszawie i 3 700 zł we Wrocławiu czy Poznaniu. Przy pracy zdalnej jest to jedyny z sześciu czynników, który nie przekłada się na to, co dostajecie.
Przejdziemy je z Wami pozycja po pozycji i powiemy, gdzie różnica siedzi w zakresie, a gdzie w marży. Kwadrans, bez zobowiązań.
Dwa punkty odniesienia: mediany polskiego rynku i nasze stawki wyjściowe, wdrożenie i utrzymanie osobno. Plus osiem tekstów, po jednym na każde pytanie o koszt.
Oferta za kilkaset złotych to nie cena strony, tylko najmniejsza część rachunku. Trzy poziomy cenowe, realny koszt po roku i cztery sygnały oferty za taniej.
Darmowa strona to realna opcja, tylko z precyzyjną granicą. Trzy drogi, co każda daje, czego nie daje i ile kosztuje po roku.
Rachunek za utrzymanie to cztery warstwy o różnej przewidywalności. Dwie policzysz przed podpisaniem, dwóch nie. Z cenami odnowień z polskich cenników.
Wycena to opis zakresu przebrany za liczbę. Trzy modele rozliczenia, warunki transz i to, na co realnie idzie rezerwa budżetowa.
Punkt przecięcia obu modeli wypada w 24. miesiącu. Co realnie dostajecie w każdym, gdzie chowają się dopłaty i po czym poznacie swój przypadek.
Co realnie dostajecie za zero złotych i co się dzieje, gdy dostawca znika. Na przykładach 000webhost i Freenomu, z cenami sprawdzonymi we wrześniu 2026.
Rejestracja domeny .pl to 59–99 zł, ale odnowienie ma medianę 110–130 zł. Hosting firmowy 200–300 zł rocznie. Ceny z rynku, z podanym źródłem.
Twoj Partner w Biznesie, zespół Digital Vantage
Zespół Digital Vantage to grupa doświadczonych specjalistów łączących kompetencje z zakresu web developmentu, inżynierii oprogramowania, DevOps, UX/UI designu oraz marketingu cyfrowego. Wspólnie realizujemy projekty od koncepcji po wdrożenie — strony internetowe, sklepy e-commerce, dedykowane aplikacje i strategie digitalowe. Nasz zespół łączy wieloletnie doświadczenie z korporacji technologicznych z elastycznością i bezpośredniością, jaką daje praca w mniejszej, zgranej strukturze. Pracujemy w metodykach zwinnych, stawiamy na przejrzystą komunikację i traktujemy każdy projekt jak własny biznes. Siłą zespołu jest różnorodność perspektyw — od architektury systemów i infrastruktury, przez frontend i design, po SEO i strategię content marketingową. Dzięki temu klient otrzymuje spójne rozwiązanie, w którym technologia, estetyka i cele biznesowe idą w parze.
Spis treści · 12 sekcji · 13 minut czytania
Oceń artykuł
Wróć do przewodnika: Strony internetowe — przewodnik po całym dziale

ChatGPT Business, Copilot czy Gemini dla firmy: co zmienia plan firmowy, ile kosztuje użytkownik, umowa powierzenia i co masz już w pakiecie biurowym.

Program księgowy dla małej firmy: KPiR i ryczałt w programie od 2026–2027, ceny pakietów 7 producentów, darmowe opcje i kiedy wybrać biuro rachunkowe.

AI w biznesie bez obietnic: ile polskich firm używa AI, kiedy wystarczy asystent, a kiedy agent, ile to kosztuje i co od 2026 r. nakazuje AI Act.

Ile kosztuje pozycjonowanie? Nie ma niezależnego badania cen SEO w Polsce. Jak z cenników agencji policzyć godziny, linki i teksty oraz porównać oferty.

Prowizje Allegro według tabeli od 2.03.2026: stawki i limity, prowizja od dostawy, opłaty Smart!, minimalna prowizja, zwrot prowizji i Allegro Lokalnie.

Kampanie SMS: podstawa z RODO i zgoda z art. 398 PKE, ceny netto SMSAPI, SerwerSMS i JustSend oraz rachunek kosztu wysyłki. SMS marketingowy krok po kroku.

Fulfillment w e-commerce: co obejmuje, ile kosztuje One Fulfillment by Allegro, kto wycenia indywidualnie (InPost, Omnipack) i kiedy to się opłaca.

On premise, czyli własny serwer w firmie: pełny koszt z amortyzacją i licencjami, koniec wsparcia Windows Server 2016, kiedy wygrywa chmura, a kiedy VPS.

SLA co to jest: ile przestoju mieści się w 99,9%, jak wyglądają SLA AWS, Microsoft i Google, SLO, RPO i RTO oraz 10 rzeczy do sprawdzenia w umowie.